środa, 14 listopada 2012

szybko zbudź się, szybko wstawaj ! szybko, szybko- stygnie kawa...

śniadanie o północy



Przez ostatnich kilka dni funkcjonowałam niemal jak zombie. Mam wrażenie, że śniadania jadłam o północy po czym po omacku wchodziłam do autobusu, który wiózł mnie do szkoły na siódmą rano. Do domu wracałam także niemalże po ciemku, co generalnie nie wprawiło mnie w najlepszy nastrój.

Jak najlepiej odreagować kilka nieprzespanych nocy...przed maturami?
-Nocnym gotowaniem przez kolejny wieczór!

Tak też postanowiłam zrobić dzisiaj. Miałam ochotę na totalną improwizację. Coś czego nigdy wcześniej nie przygotowywałam. Równocześnie coś prostego, co zawierałoby dużo cukru, miało kremową konsystencję i można było jeść łyżką... Tak ! 

Dzisiejszej nocy moim "comfort food" został pudding ryżowy, z dynią, miodem, białą czekoladą, nutką wanilii i sezamem... Może brzmi dziwnie, lecz świetnie odpręża- zarówno mieszanie ryżu w garnku jak i jego konsumpcja.

Może jeszcze komuś się przyda recepta na jesienno-zimowy wieczór po długim i  szarym dniu ?



SKŁADNIKI:
-pół szklanki ryżu,
- 1,5 szklanki mleka,
- 1 łyżeczka esencji waniliowej,
- pół kostki białej czekolady ( myślę, że zamiast czekolady świetnie sprawdzą się także "Krówki"),
-1 łyżka miodu ( lub cukru brązowego),
- 1 żółtko,
-ok. 200gram dyni pokrojonej na drobne kawałki,
-łyżka sezamu do posypania...


PRZYGOTOWANIE:




Step I  : 

 Zagotować mleko z dodatkiem esencji waniliowej.






Step II: 

Do gotującego się mleka wsypać ryż i dodać kawałki dyni. Gotować do miękkości obydwu składników. Odstawić na ok. 10 min tak by ryż wchłonął całe mleko.

Step III:

 Do gorącego puddingu dodać żółtko utarte z miodem lub cukrem, pokruszoną czekoladę i dokładnie wymieszać. 

Podawać na ciepło posypane wiórkami białej czekolady i sezamem.









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza