czwartek, 10 października 2013

stan splątany, czyli splątanie kwantowe, a splątanie wewnętrzne

Co łączy oba tajemnicze zjawiska?

Cztery miniaturowe serniczki... w międzynarodowych barwach jesieni...



"serniczki", "serki", "twarożki"... nie, na pewno nie twarożki (tu, gdzie jestem nie ma twarogu...), ale "mus" też to nie jest...więc zostanę przy "serniczkach"... Umówmy się, że "nazwa" to kwestia umowna, której problematyka nie została wytłumaczona przez teorię względności.

Mimo wszystko jakoś tak się przyjęło, że to co powstaje z sera to sernik, a to co z bitej śmietany to mus. Z drugiej strony istnieją od tej reguły wyjątki. Dajmy na to takie "mascarpone". Niby ser, a jednak śmietana.

Zwał jak zwał...

Zapraszam do wykonania małych, słodkich, prostych i właściwie niezawodnych deserów, które mogą stać się nieodłącznym towarzyszem jesiennej kawy, albo przyjemnym zakończeniem późnej kolacji.


Reguła przygotowania jest prosta, a wariantów smakowych nieskończenie wiele. A oto cztery z nich:
(proporcje na 1 słoiczek,bądź filiżankę)
  • gorzka czekolada-masło orzechowe
ok. 25g gorzkiej czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej dodać łyżkę masła orzechowego oraz kilka łyżek twarożku, serka mascarpone, ricotty, albo jogurtu greckiego. Bardzo dokładnie wymieszać. Schłodzić w lodówce przez ok. 2 godziny.

Analogicznie można wykonać poniższe wariacje smakowe:
  • biała czekolada- masło kokosowe 
  • mleczna czekolada- cynamon
  • gorzka czekolada- chili 




Zaznaczę tylko, że zastępując serek bitą śmietaną otrzymamy chyba najprostszy i najszybszy mus czekoladowy na świecie...





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza